Strona Główna · Pliki do pobrania · Linki · Szukaj · Kontakt · Kancelaria · Nabożeństwa · Galeria 16-12-2017 04:14

O parafii
Ogłoszenia parafialne
Cmentarz parafialny

Historia
Nasz Patron

Duszpasterze
Pracownicy
Ministranci
Katecheci

Nowa Ewangelizacja
Oaza
Koło Żywego Różańca
Akcja Katolicka

Schola
Chór
Zespół

Kurs Przedmalżeński
Adopcja Serca
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Kancelaria
Czas otwarcia i dyżury
Księgi metrykalne i kancelaryjne
Dokumenty potrzebne w kancelarii
Czy ksiądz może odmówić pogrzebu ?





Kancelaria parafialna w Raciążu


Znajduje się na plebanii, ul. Wolności 14


Czynna jest w dni powszednie od poniedziałku do soboty:


- rano w godz. 8.00 – 9.00,
- po południu w godz. 17.00 - 17.55.



Uwaga: w grudniu, po Świętach Bożego Narodzenia i w styczniu, w czasie kolędy, kancelaria jest czynna tylko rano w godz. 8.00 - 9.00, a nieczynna jest po południu.

Dyżur w kancelarii pełni:

Ks. Proboszcz Wiesław Kosiński od poniedziałku do soboty - rano w godz. 8.00 – 9.00 oraz od 17 do 18


Telefony:

ks. Proboszcz Wiesław Kosiński, tel. 023 679 10 06,


Organista – p. Robert Szymborski, tel. 515-272-610


W kancelarii parafialnej znajdują się następujące księgi metrykalne i kancelaryjne:

- Kronika Parafii od 1875 r.
- Księgi Ochrzczonych od 1900 r.
- Księgi Ślubów od od 1910 r.
- Księgi Zmarłych od 1898 r.
- Księgi I Komunii św. i Odnowienia Przyrzeczeń Chrzcielnych od 1981 r.
- Księgi Bierzmowanych od 1979 r.
- Księgi Katechizacji Przedmałżeńskiej od 1981 r.


Księgi metrykalne parafii Raciąż znajdujące się w ARCHIWUM DIECEZJALNYM W PŁOCKU:

Księgi urodzonych:

- Lata 1740 – 1773
- 1775 – 1794
- 1792 – 1813
- 1813 – 1825
- 1826 – 1837
- 1837 – 1851
- 1852 – 1862
- 1863 – 1871
- 1872 – 1887
- 1887 – 1900


Księgi zaślubionych:

- Lata 1774 – 1793
- 1794 – 1822
- 1822 – 1837
- 1838 – 1865
- 1866 – 1878
- 1879 – 1890
- 1890 – 1893

Księgi zmarłych:

- Lata 1718 – 1775
- 1775 –1794
- 1794 – 1822
- 1822 – 1826
- 1826 – 1842
- 1842 – 1865
- 1866 – 1890
- 1891 – 1894

Summariusze: 1704 – 1807.
Numery mikrofilmów: 132 – 135, 20B – 24B, 274 – 276, 626 – 627

Archiwum Diecezjalne w Płocku powstało w 1908 r. W skład zasobu wchodzą dokumenty z okresu od XIII wieku do czasów współczesnych. Otwarte: pn. – pt. 9.00 - 15.00

Adres: Archiwum Diecezjalne w Płocku ul. Abpa A. J. Nowowiejskiego 2 09-402 Płock tel: (024) 262-34-32


Dokumenty potrzebne w kancelarii

CHRZEST ŚWIĘTY

"Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony." (Mk 16,15-16)


Uroczysty Chrzest w naszym kościele odbywa się tylko w ostatnią niedzielę miesiąca podczas Mszy św. o godz. 11.30. Dziecko do Chrztu Świętego należy zgłosić dwa tygodnie przed uroczystością przynosząc do kancelarii:

1. Wyciąg aktu urodzenia dziecka z Urzędu Stanu Cywilnego (oryginał do wglądu)
2. Metrykę ślubu kościelnego rodziców dziecka, gdy ślub był w innej parafii (w przypadku małżeństwa nie sakramentalnego, gdy istnieją przeszkody do zawarcia ślubu kościelnego - zaświadczenie o zawarciu kontraktu cywilnego)
3. Nazwiska i imiona Chrzestnych z adresem zamieszkania
4. Zaświadczenie z parafii rodziców chrzestnych, że są praktykującymi katolikami


Przypominamy, iż Rodzicami Chrzestnymi nie mogą być:

1. niewierzący czy innowiercy,
2. żyjący na kontrakcie cywilnym lub bez żadnego ślubu,
3. prowadzący gorszący tryb życia i niepraktykujący,
4. nie bierzmowani i nie posiadający świadectwa z katechezy.


Zobacz: Obrzędy Chrztu Świętego » http://kerygma.pl/main.php?op=4&go=71


SAKRAMENT MAŁŻEŃSTWA

"Na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!" (Mk 10,6-9)


Narzeczeni zgłaszają się w parafii zamieszkania narzeczonej lub narzeczonego osobiście trzy miesiące przed zawarciem małżeństwa( NIE WCZEŚNIEJ) Zgłoszenie za pośrednictwem Firm przygotowujących przyjęcia nie będą traktowane poważnie.


W kancelarii parafialnej przedstawiają osobiście następujące dokumenty: 1. Metryki chrztu do ślubu kościelnego (ważność wydania: 6 miesięcy przed datą ślubu)
2. Dowody osobiste
3. Dyplom ukończenia katechizacji przedmałżeńskiej
4. Zaświadczenie o Bierzmowaniu
5. Zaświadczenie stwierdzające brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa z Urzędu Stanu Cywilnego w 3 egzemplarzach (USC - Raciąż).
6. W przypadku wdowców - metryka śmierci współmałżonka.


Rozmowa duszpasterska przed ślubem w 2 etapach:

- Spisanie protokołu przedślubnego oraz wystawienie zapowiedzi, inne ustalenia szczegółowe (trzy miesiące przed zawarciem małżeństwa)
- Rozmowa duszpasterska 4 – 5 dni przed ślubem (gdy wszystkie dokumenty zostały złożone np. zapowiedzi, zaświadczenia o odbytym kursie przedślubnym, inne brakujące w dniu spisywanie protokołu).

Zobacz: Obrzędy sakramentu małżeństwa » http://www.apostolowie.pl/index.php?op=3&go=7



SAKRAMENT NAMASZCZENIA CHORYCH

"Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone." (Jk 5,14-15)


Chorych, z posługą sakramentalną, odwiedzamy po wcześniejszym umówieniu się w kancelarii lub telefonicznie - w nagłych przypadkach w każdym czasie. Przy zgłoszeniu chorego należy określić jego stan zdrowia (zwłaszcza czy jest on w stanie przyjąć Komunię Świętą).

W domu chorego należy przygotować:
- stół nakryty białym obrusem, krzyż, świece;
- na stole: kropidło, woda święcona, szklanka z wodą i talerzyk z watą.

Nigdy nie udziela się żadnego sakramentu umarłym. Ksiądz wezwany do chorego, który już umarł, modli się za zmarłego, aby Bóg uwolnił go od grzechów i przyjął do swego Królestwa, namaszczenia natomiast nie udziela się; jeśli istnieje poważna i uzasadniona wątpliwość, czy chory rzeczywiście już umarł można udzielić mu sakramentu namaszczenia bez żadnego warunku.

Wszyscy obecni w domu biorą udział w modlitwie.

Prosimy nie czekać na ostatnią chwilę z wezwaniem kapłana do chorego, aby ten obrzęd nie stał się Ostatnim Namaszczeniem.


POGRZEB KATOLICKI

Modlitwa za zmarłych to rzecz święta i zbawienna (por. 2Mch 12,43-45)


Pogrzeb zgłaszamy w parafii zamieszkania Zmarłego. W kancelarii należy okazać:
1. Akt zgonu z Urzędu Stanu Cywilnego,
2. Zaświadczenie o przyjęci Sakramentu Chorych przed śmiercią np. od Kapelana Szpitala,
3. Pozwolenie na urządzenie pogrzebu z parafii, gdzie Zmarły mieszkał ( jeśli pogrzeb odbywa się w innej parafii)
4. Następnie należy zgłosić się do grabarza (kościelnego) oraz do zakładu pogrzebowego.

Najlepszym darem dla Zmarłego jest pełne uczestnictwo we Mszy Św. (z przyjęciem Komunii Św.) Warto naśladować piękny zwyczaj zamawiania Mszy Św. za Zmarłego.

Czy ksiądz może odmówić pogrzebu?

Idąc za słowami Papieża wypowiedzianymi w Krakowie, wielu księży mówi dziś głośno o "nowej wyobraźni miłosierdzia", o tym, że trzeba być miłosiernym dla innych, że trzeba im to miłosierdzie okazywać. Tymczasem zdarza się, że ci sami kapłani, którzy mają głosić miłosierdzie, w najtrudniejszym dla rodziny czasie, jakim jest odejście kogoś bliskiego, ranią ich dodatkowo, odmawiając mu chrześcijańskiego pogrzebu albo ograniczają go. Czy mają do tego prawo? Jak to się ma do miłosierdzia chrześcijańskiego?

Wielu ludzi uważa dzisiaj, że nie muszą traktować poważnie wymagań, jakie niesie wiara. Jak z religijnego supermarketu każdy może wybrać to, co chce - bez odpowiedzialności, bez dojrzałości czy wreszcie bez wewnętrznego zaangażowania. Biorą to, co im odpowiada i to, na co akurat mają ochotę. Często na proponowany "towar" patrzą przez pryzmat przydatności, użyteczności czy też własnego lenistwa (to za trudne, to za bardzo angażujące, to za czasochłonne). Nie potrafią więc zrozumieć sytuacji, w której ktoś im powie, że za dokonywane wybory, za swój sposób życia muszą brać odpowiedzialność.

Ostatnio z wielkim żalem ktoś zapytał mnie, dlaczego jego krewny nie miał "normalnego" pogrzebu, dlaczego Kościół odmówił tak dobremu człowiekowi, jakim był ten zmarły, ostatniej posługi? Z ironią też pojawiło się stwierdzenie, że pewnie gdyby więcej zapłacono, to pogrzeb by się odbył. Dopiero po chwili rozmowy zorientowałem się, o co tak naprawdę chodzi, gdzie leży problem i o co mój rozmówca ma taki żal. Jego krewny zginął w wypadku samochodowym, a że życie religijne zakończył na przyjęciu sakramentu bierzmowania, proboszcz ograniczył ceremonię pogrzebową. Dla pełnego obrazu dodam tylko, że żył w wolnym związku z kobietą i mimo, że nie mieli żadnych przeszkód, nie chcieli zawrzeć związku sakramentalnego. Można więc zadać tu pytanie, czy każdy człowiek, bez względu na religijną jakość swego życia, powinien mieć po śmierci chrześcijański pogrzeb?

Prawo kościelne mówi, że niektórym osobom należy odmówić pochówku chrześcijańskiego. W Kodeksie Prawa Kanonicznego wymienione są trzy kategorie takich osób. Są to:
- notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy;
- osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej;
- inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych.

Dlaczego? Dlatego, że jak czytamy w Katechizmie "posługa Kościoła powinna jasno wyrażać rzeczywistą łączność ze zmarłym..." (KKK 1684). A jeżeli takiej łączności już za życia nie było?

Pogrzeb - czytamy w Katechizmie - "nie udziela zmarłemu ani sakramentu, ani sakramentaliów" (KKK 1684). Jeśli więc za życia ktoś nie chciał korzystać z łaski wiary to... Pogrzeb wreszcie powinien wyrażać prawdę o rzeczywistym związku zmarłego z Kościołem. Jak w sytuacji, gdy tego związku de facto nie było, brzmią słowa modlitw liturgicznych: "Nasz brat zasnął w pokoju z Chrystusem" lub "pracował i cierpiał z Chrystusem", lub też "Jezu, Ty posilałeś naszego brata Najświętszym Ciałem i Krwią swoją", skoro wszyscy wiedzą, że to nieprawda?

Zmarłemu potrzebna jest modlitwa, to fakt dla wierzących niepodważalny, ale modlitwa adekwatna do jego sytuacji i do powszechnie znanej o nim prawdy, modlitwa o Boże miłosierdzie, a nie zastępowanie jej namiastką miłosierdzia. Miłosierdzie nie jest łatwą litością, która nie przynosi pomocy, ale poniża. Za zmarłych trzeba się modlić i nikt nie może odmówić, gdy ktoś prosi o odprawienie Mszy św. w intencji zmarłego, ale to nie znaczy, że tego zmarłego, który za życia w kościele nie był, wolno siłą do tegoż kościoła wprowadzać po śmierci. Kościół nie ma prawa swoim gestem, posługą odmieniać pierwotnego znaczenia publicznie znanych faktów.

Wiadomo, że presja rodziny i otoczenia nie jest w tej sytuacji miła, że bliskim jest trudno już przez sam fakt odejścia kogoś bliskiego i odmowa Kościoła często ten ból pogłębia, ale w duchu wiary trzeba się z prawdą pogodzić. Przychodzą tu na myśl słowa, jakie skierowali do Sanhedrynu apostołowie Piotr i Jan: "Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga" (Dz 4, 19). Gdyby Kościół nie brał pod uwagę osoby zmarłego, gdyby z obawy przed dezaprobatą społeczną nie stawiał w centrum swego nauczania przesłania Chrystusowego, to dawno już uwikłałby się w sprzeczności ze sobą samym, a nawet z Panem Bogiem. Stałby się siłą rzeczy instytucją do wynajęcia.

Kościół jest wspólnotą ludzi wędrujących do "domu Ojca", wspólnotą żywych i umarłych, i jak nikt powinien respektować o nich prawdę - również prawdę o ich grzechach publicznych i publicznie znanych. Także po śmierci. Nie wolno mu tworzyć nowej, pośmiertnej prawdy. A. Poniński napisał kiedyś o modlitwie za zmarłych, publicznych grzeszników: "Oby Kościół wobec śmierci takich ludzi, zamiast wymierzania, ile może ustąpić, modlił się za nich bardzo gorąco, wytrwale, specjalnie. Modlitwą dokumentującą swoją o nich troskę, sięgającą poza grób, ale żeby nie próbował dokumentować, poświadczać liturgią tego, czego w rzeczywistości nie było. Bo łatwa litość w tym względzie z czasem bezlitośnie spowoduje, że pogrzeb chrześcijański zacznie być traktowany jak tylko inna kategoria obrzędu, który każdy chętny, bez żadnych religijnych i moralnych zobowiązań i wymagań, będzie mógł sobie zamówić jak usługę".

Nauczmy się być konsekwentni. Życie zawsze niesie konkretne zobowiązania. Życie w rodzinie, w społeczeństwie, w szkole i w pracy domaga się określonych zachowań, a często nie są one łatwe. Podobnie jest z wymaganiami, jakie niesie wiara. Żyd, buddysta, muzułmanin czy ateista nie może mieć chrześcijańskiego pogrzebu. Dlaczego więc ma go mieć ktoś, kto tak jak oni z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego?

Ks. Tomasz Wójtowicz
notariusz Kurii Diecezjalnej Płockiej


Copyright by AK © 2008